Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maty edukacyjne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maty edukacyjne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 października 2010

łąka dla Hani...

we wspominanym już tutaj po wielokroć międzyczasie uszyłam łąkę dla małej Hani... łąka jest tak zwaną matą edukacyjną... choć ja wolę mówić "kocyk z przygodami"... bo też i przygód na takiej łące spotkać może Hanię, że ho-ho :)  zwłaszcza, że na kocyku zamieszkały prócz małych motylków, traw i kwiatków:
gąsienica  - długa i zielona na różne sposoby... trochę kosmata, a trochę błyszcząca i śliska.... i bardzo wesoła...
duży motylek - ten gatunek ma wiele kropek i bardzo szeleszczące skrzydełka...
biedroneczka - też w kropeczki, ma ruchome ciepłe skrzydełka z polaru...
pszczółka - bzz-bzzz... nie żądli i lubi być głaskana...

hmm... miałam z tą matą przygodę :)  
w centralnej części jest podwójna warstwa ociepliny, by Hani było wygodnie... pikowało się trudno... no i poległam w walce z materią, gdy mniej więcej pod koniec zorientowałam się, że spód zbiegł się za bardzo i pomarszczył... ech... dwa dni prułam (kto pruł kiedyś pikowanki, ten wie ile to atrakcji) i poprawiałam... zmieniłam w centrum wzór pikusiów na gwarantujący bardziej równomierne układanie się tkaniny i jakoś poszło... ufff....

oto fotorelacja - przepraszam za jakość, ale zdjęcia robiłam w środku nocy, padając już na nos, więc są dalekie od ideału....

gdy mnie "tu" nie było to mi SIĘ uszyło
część druga - Łąka dla Hani
 
 
 
 
 
 
widok na pikowania w centrum (już poprawione)

w narożnikach kwiatki "trójwymiarowe",
a na brzegach wypikowane



mata w komplecie ma także dopinane pałąki służące do zawieszania zabawek nad dzieckiem... nie mogę ich Wam jednak pokazać razem - bo pałąki przygotowałam nieco wcześniej, by zawieźć je wygodnie do Hani przy okazji naszej bytności w pobliżu... mata po ukończeniu powędrowała w ślad za nimi - w paczce pocztowej :)

ale mogę pokazać "na przykładzie" jak kocyk z przygodami wygląda wraz z pałąkami....
przygoda nr 1 - uszyta kiedyś dla Zuzi:

przygoda nr 2 - dla Filipka...
większa, więc inaczej ma rozwiązane mocowanie pałąków
 

....opowiadam i pokazuję zadowolona, że do Hani prezent leci... i właśnie sobie uświadomiłam, że nie włożyłam do paczki sprytnego rękawka, który trzyma pałąki razem, w miejscu skrzyżowania... ech... wysiadam... same przygody z tą matą :( 
zadzwonię jutro do Cioci małej Hani i opowiem jak można "domowym sposobem" poradzić sobie z problemem owego braku... Ciocia poinstruuje Mamę Hani... i jakoś to będzie....
idę spać i kurować się z przeziębienia......
dobranoc Moi Mili :)

środa, 10 czerwca 2009

Filipkowy plac zabaw...

Filipek to mój siostrzeniec... jest jeszcze maluszkiem, za parę dni skończy pięć miesięcy, ale z każdym dniem coraz bardziej ciekawi go świat...
Gdy Filipek się urodził obiecałam Mu kocyk z niespodziankami czyli matę edukacyjną mówiąc "bardzo przemądrzałym" językiem dorosłych. Mata powstawała trochę za dłuuuugo, ale teraz już nareszcie Filipek może zacząć poznawać tę Szmacianą Krainę....
Wesołych przygód Maluszku :-)


w lewym górnym rogu wypikowałam imię


Trochę detali:
Ptasio Pierwszy


Mama Ptaśków

Kotek Psotek

Ciuchcia

Owieczki na hali

Piesek pasiasty

A to pokrowiec zapinany na zamek błyskawiczny - przyda się w transporcie, a także umożliwi wygodne chowanie maty "w kątku".

Widok całości z zainstalowanymi pałąkami służącymi do zawieszenia zabawek.

Mata dla Filipka jest większa od poprzedniej, którą szyłam.
I w związku z jej rozmiarami natrafiłam na problem techniczny :)
Po uszyciu maty zorientowałam się, że elementów dłuższych niż 2m nie uda mi się kupić... Natomiast dwumetrowe pałąki przypinane jak poprzednio krzyżowałyby się zbyt nisko nad buźką dziecka.
Więc mocowanie pałąków w narożnikach okazało się niemożliwe. Cóż, trzeba było improwizować :)

Dla Ciekawych:
mata nr 1 dla Zuzi (cała opowieść tutaj):