Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 października 2018

o przeganianiu smutków....

...było tak:
pewnego razu Ktoś był smutny i potrzebował pozytywnej, zielonej energii...
szukałam sposobu... i właśnie wtedy dostałam od mojego Taty tkaninę z potencjałem w postaci starej zasłony... od razu wiedziałam co z niej będzie i dla Kogo :)
...tkanina o pięknym roślinnym nadruku i grubym, ale rzadkim splocie, wymagała wzmocnienia... zrobiłam więc patchworkową kanapkę nieco odwrotnie: pod wierzch podłożyłam cieniutkie jasne płócienko i dopiero wypełnienie... płótno miało za zadanie nie przepuścić włókien wypełnienia na zewnątrz przez luźno tkaną materię wierzchu...
...a potem nagle mnie samą dopadły smutki.... ot, życie... zabrałam się więc za pikowanie z podwójną misją: "zatłuc" smutki własne i czym prędzej uszyć dla Kogoś coś anty-smutkowego :)
każdą wolną chwilkę spędziłam przy maszynie gorliwie wypełniając obie misje...
pomogło mi! :)
...po czym spakowałam "uszytek" oraz kilka drobiazgów i wysłałam na niemal drugi koniec Polski... już są na miejscu... i... chyba też pomogło :)

foto kronika zdarzeń:





kieszonka na dobre myśli ;)

smutkom wszelkim, zwłaszcza tym jesiennym, mówimy stanowcze "eeeeee taaaaam! i sio!"
....jeszcze mam kawałek tej zasłony, jakby co :)
 nie dajcie się smutkom!

sobota, 25 sierpnia 2018

portki pasiaste...

....niewiele mam czasu na siadanie przy maszynie... wszelkie duże projekty ciągną się i ciągną... po kawałeczku, a właściwie szew po szwie... to prawdziwe ćwiczenia z cierpliwości i wytrwałości...
...czasem jednak dopada mnie tak wielka chęć uszycia czegoś od początku do końca, że rzucam wszystko i uprawiam szycie błyskawiczne...  to projekty "na raz" czyli czas jednej drzemki Malutkiej :-)
dziś mnie dopadło... 
...przerobiłam nieużywany T-shirt na spodenki dla M.


formę odrysowałam od spodenek, które lada chwilka M. zacznie nosić, bo już do nich dorasta...
smocze portki to prezent od mojej Przyjaciółki Agnieszki - Myszki dla... córeczki Smoka :)

...z założenia wszystko miało trwać 20 minut... i pewnie by tak było, ale maszyna się zbuntowała i nie chciała szyć tej dzianiny :( po kilku próbach rozwiązania problemu udało mi się ją zmusić do współpracy szyjąc starym sposobem Babci - przez paseczki papieru... było trochę gimnastyki oraz usuwania papieru, ale się udało! i zdążyłam zanim Malutka się obudziła :)
 

tyle zostało z koszulki ;)

po przymiarce wciągnęłam jeszcze szeroką gumę w pasek spodenek i proszę bardzo :)

...koszulka była na mnie nieco za krótka i nie moje kolory...
Malutkiej będzie "w niej" znacznie lepiej :-)

pozdrawiam z uśmiechem

wtorek, 2 sierpnia 2016

bujanie... kołysanie...

....to będzie króciutka opowieść z cyklu "różne rzeczy czasem szyje człowiek" :)

... H. poprosił o pomoc w "zmontowaniu" prezentu dla K. :)
dysponował starym fotelem bujanym w całkiem niezłym stanie, ale zamarzyło mu się zaczarowanie owego zacnego mebla w coś nietypowego, najlepiej miękkiego.... takiego dla K. po prostu.... prosił akurat w czasie największego pracownianego ferworu szycia i wyjazdów... ech... zatem mebel musiał poczekać nieco w kącie... zwłaszcza, że pomysł na czary wykluwał się niespiesznie.... aż... kilka godzin gimnastyki z papierem i ołówkiem, szpilkami i nożyczkami, gąbką i kwiecistą materią.... i abrakadabra - jest!
taki bujak różany, pospiesznie sfotografowany :)
 
poducha dwudzielna, z możliwością wyjęcia ze środka gąbczastych wkładów i uprania poszycia w pralce :)
 
...i tak mi się dziś ów fotel w sam raz w poście pojawia... wszak bujanie i kołysanie to relaks... czyli odpoczywanie.... mmm.... czyli? wakacje!
tak, tak - nareszcie... tkaniny, wykroje i maszyny porzucam na chwil dłuższych parę.... naprawdę! nawet - tym razem - ani kawałeczka szmatki, ani jednej szpulki i ani jednej igły nie zabieram :)))

...co prawda Pan Miauczyński strzelił lekkiego focha, ale zaraz potem przysiadł między królisiami na półce w pracowni i obiecał, że poczeka :)

pozdrawiam Was wakacyjnie :)
i życzę chwil niebieskich, zabujanych i ukołysanych :D