niedziela, 3 maja 2015

kosmetyczki - podróżniczki :)

...między poduszkami udaje mi się czasem uszyć coś innego :)
o! na przykład takie dwie mini - kosmetyczki w prezencie dla Edyty i Eli z okazji "nowego"... nowe przedsięwzięcie Dziewczyn jest związane między innymi z podróżami, więc nie bez znaczenia jest fakt, iż jedna z tkanin przyjechała do mnie z Paryża, a druga pochodzi Nowej Zelandii :D

oto kosmetyczki - podróżniczki :)

zaskoczenie i radość w oczach Edytki i Eli - bezcenne :)
lubię, gdy małe cieszy.....

czwartek, 30 kwietnia 2015

Snoopy...

Pani Ania poprosiła o beżową poduchę z pieskiem Snoopy... nie od razu "poczułam" ten pomysł... jednak to był strzał w dziesiątkę! monochromatyczna oprawa i "oszczędność" w deseniach pozytywnie zaskoczyły mnie efektem końcowym...
wyszło łagodnie-pogodnie-do przytulenia...
prawda? :)

a na pleckach mix tkanin...
lubię "dwuskładnikowe" tyły.... są weselsze i takie trochę patchworkowe :)

spokojnego wieczora Wszystkim,
ja dziś zamierzam "robić nic"... herbata, książka, sen.....

środa, 29 kwietnia 2015

w ryjku :)

...ostatnio nieustannie się spieszę.... i.... ciągle jestem spóźniona :(
zegary się skurczyły?! mój kalendarz ktoś z kartek oskubał?! ech.....

Świnka Peppa to ma dobrze... leży sobie, uśmiecha się, do Lenki tuli... i zegary ma w nosie... znaczy... ekhm... w ryjku :D

 

to... ten tego ten... idę się spieszyć...
mus! - bo ryjka nie mam :)))))

wtorek, 21 kwietnia 2015

spotkanie... czyli o szyciu w życiu opowieści subiektywne...

nieśmiało i tu ujawniam:
jeszcze nie opadły emocje po wernisażu... i jeszcze nie przywykłam do myśli, że trwa WYSTAWA prac naszych.... a już znów drżą mi dłonie i serce...

w najbliższy czwartek - 23.04. o godz. 18:00 - zapraszam na opowieści o moim szyciu na Ptasią 32 do Filii nr 1 WiMBP im. C. Norwida w Zielonej Górze



słonecznie pozdrawiam i wracam do pracy....

środa, 15 kwietnia 2015

widok z krzesła :)

...w pracowni zamęt i mobilizacja... ostatnie poprawki, zszywanie niedokończonego, weryfikowanie planów :) słowem - bałagan twórczy... i próby koncentracji :)

odwróciłam się od maszyny i nie wstając z krzesła sfotografowałam fragment pracowni... przygotowania do wystawy - tak to wygląda :D... na szczęście większość bałaganu poza kadrem :)....

wszystko dzieje się na raz :)

...schnie kudłaty jeansowy mini-quilt... duże patchworki są w trakcie przyszywania tuneli do mocowania na drążkach... zabawki w nieładzie w koszyku, zestawione ze stołu, bo był mi potrzebny cały... niektóre poduchy już "ubrane", pozostałe na stercie, której tu nie widać... tęczowa poszewka czeka na swe wypełnienie - rozmiar XXL do uszycia... a pod maszyną jeszcze inne uszytki...

ale dam radę :)

jutro uroczyste otwarcie wystawy :)
niezmiennie zapraszam!