niedziela, 7 września 2014

kropeczki...

...biedroneczki są w kropeczki i to bardzo chwalą sobie :)
prawda? ano prawda...
więc, gdy otrzymałam prośbę o uszycie poduszki z biedronką, nie mogłam się oprzeć i kropeczek na podusi jest całe mnóstwo :)


zamyślenia w kropki... wesołe szycie... po prostu frajda :)
uśmiechniętego tygodnia Wam życzę...

sobota, 30 sierpnia 2014

misie pysie...

...niedawno miałam okazję poprowadzić zajęcia dla dzieci w zielonogórskiej Bibliotece w ramach fantastycznego wakacyjnego projektu pt. "Letnia Czytelnia Norwida" :)
troszkę opowiadałam o tym na Facebooku - KLIK, a obszerną foto-relację można obejrzeć na profilu Letniej Czytelni Norwida - KLIK
...mini-warsztaty nazwałam "Misja Miś" i mogę powiedzieć o nich tak: misja nie należała do najłatwiejszych, ale nie okazała się "impossible" :-)  wręcz przeciwnie :)
wspólnymi siłami w dwie godziny uszyliśmy około 40 misiaków! a dzieci i ich opiekunowie wykazali się niezwykłą kreatywnością w ich ozdabianiu, ubieraniu i... nazywaniu!... umówiliśmy się bowiem na samym początku spotkania, że każdy, kto miśka uszyje, może zabrać go do domu pod jednym warunkiem: miś musi otrzymać imię :)

kilka tygodni później, już na spokojnie w zaciszu pracowni, powstało niewielkie, ale kolorowe stadko misiów...

MISIE PYSIE
pocieszajki pasujące w sam raz do dziecięcej rączki :)

pozdrawiam tęczowo :)

czwartek, 28 sierpnia 2014

w dobre ręce....

...dziś mam dla Was ogłoszenie:

otóż moi Przyjaciele mają piękną starą maszynę do oddania w dobre ręce :)
wiedząc, że zaglądają do mnie Pasjonaci Szycia, poprosili o pomoc w znalezieniu dla niej przyjaznego nowego domu, bo żal wyrzucić, czy odsprzedać handlarzowi... wszak takie stare przedmioty mają duszę, prawda? :)

a więc moi Drodzy - może ktoś chciałby przygarnąć to cudo i pozwolić mu jeszcze trochę poszyć?
to napędzany silnikiem elektrycznym Łucznik z 1958 roku (data zakupu 28 XI 1958)...
Maszyna jest zainstalowana w drewnianej szafce. Szafka wymagałaby ewentualnie renowacji (w przeciwieństwie do maszyny - po której nie widać śladów użytkowania).
Maszyna jest w pełni wyposażona i sprawna (kilka lat temu szyłam na niej będąc u Przyjaciół, od tamtej pory stała nieużywana)...





 







Łucznik aktualnie znajduje się w Poznaniu.
Cena do uzgodnienia.
Sposób i koszty transportu - także :)
Zainteresowanych przygarnięciem maszyny lub większą ilością informacji proszę o kontakt ze mną drogą mailową: kasipoczta@wp.pl

słonecznego dnia Wszystkim :)

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

koty w plenerze....

...szyję kotki w plenerze :)
zawsze mam ze sobą przynajmniej kilka sztuk zwierzaków przygotowanych do wykończenia (bo zebry też w plenerze zszywam), by podczas jarmarku mieć zajęcie dla dłoni :)
najbardziej lubię te zdziwione twarze odwiedzających i niezmienne pytanie: "to pani sama tak te koty szyje?"... ano sama... osobiście... "tymi ręcami" :)

a potem pstrykam zwierzakom zdjęcie urodzinowe - bo każdy kiciuś i zebra takie ma...
ostatnio lubię fotografie na tle nieba... przy okazji powstaje kronika pogodowa jarmarków....

oto kilka ostatnich plenerowych klamkowców :)







 


niebieskiego nieba Wam życzę...

piątek, 22 sierpnia 2014

jak w starym kinie....

...tylko czerń i biel oraz mały patchworkowy trik...
i powstały podusie z serii "znajdź 10 różnic" :)




czarno-biały świat... i esy-floresy... jak w starym kinie :)