...miałam dziś trudny, wyczerpujący dzień... intensywny i z kilkoma stresującymi "przygodami"... ufff... dobrze, że mija... przez okno, nieco zza chmury, zagląda teraz do mnie Pan Księżyc... zaokrąglony, żółty... śliczny... zawsze uśmiecham się do Pana Księżyca... ot tak... przyjaźnie... i mam wrażenie, że i on czasem posyła mi uśmiech... mamy swoje sekretne zaklęcia... ciii....
w takim oto nastroju, spośród prac czekających na pokazanie tutaj, wybrałam na dziś czerwoną torebkę z małpką... :)) jest energetyczna i radosna, a ja wyczerpana... więc chyba dlatego wybór padł na nią...
to następna torebka z serii "urodzinowy prezent dla dziewczynki" :)) uszyłam ją ponad miesiąc temu.... mój młodszy syn zebrał wywiad jak profesjonalista i wiedziałam, że ma być fikająca małpka, na czerwonym tle, jakieś kwiatki w środku, i................. żółty banan... z banana zrezygnowaliśmy po małej naradzie :)))
czerwone tło - jest!
małpka w dobrym humorze - jest!
jakieś kwiatki w środku - są!
banana nie ma :)
ale są czerwone gałązki - a może liany - na kieszonce
Pan Księżyc się oddalił, w inne okna może zagląda....
tymczasem chwilo spokojna trwaj, wytchnienia mi trzeba.... nawet w dłoniach niespokojnych niecierpliwość dziś jakby mniejsza.... więc może cichutko, z herbatą w kubku, zniknę sobie w sobie, w siebie... ot tak... na trochę... szzzzz...
tymczasem chwilo spokojna trwaj, wytchnienia mi trzeba.... nawet w dłoniach niespokojnych niecierpliwość dziś jakby mniejsza.... więc może cichutko, z herbatą w kubku, zniknę sobie w sobie, w siebie... ot tak... na trochę... szzzzz...