poniedziałek, 2 maja 2011

debiut....

mam awarię domowego komputera, więc dostęp do sieci raczej z doskoku, gościnnie :)
proszę o cierpliwość Tych, którzy czekają na długie opowieści, i na odpowiedzi na maile.......
od kilku dni odpoczywam od pracy etatowej, zapędziłam więc do roboty maszynę, igły i nitki :)))
trochę potrwa, zanim uporządkuję zdjęcia prac wykonanych w tym czasie... tu też proszę Was o cierpliwość... na pocieszenie powiem, że zrobiłam trochę zdjęć pod kątem małego kursu.... pokażę jak szyję taki.... hmm... nie powiem jeszcze co... będzie niespodzianka :))


teraz chcę pokazać swój mały debiut :))
na prośbę Ani wykonałam broszkę-kwiat dla Marty... Marta wyrusza w podróż, będzie mieszkała bardzo daleko stąd.... Ania chciała podarować Jej jakiś drobiazg..... jedyna wskazówka dla mnie - coś lekkiego w kolorze niebieskim.... spędziłam więc wieczór przy świeczce z różnymi odcieniami niebieskiej satyny, białymi skrawkami i pudełkiem koralików...

i tak powstała moja pierwsza broszka...

utulam Was ciepło,
a Marcie życzę szczęśliwej podróży i wszystkiego dobrego tam, dokąd zmierza......

10 komentarzy:

  1. Śliczny kwiatuszek. Błękitny jak wiosenne niebo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Debiut bardzo udany. Ja, na razie, jestem na etapie zbierania różnych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ładniutka, delikatna broszka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Broszka piękna, w ładnym kolorze i sprawi moc radości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna kolorystyka broszki, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna Kasiu :D
    Też robiła, ale mi Rodzina zabroniła: stwierdzili, że wolą jak mam mniej cuchnące hobby :DDDDDDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze ci poszło, bardzo ładna ta broszka :)
    Pozdrawiam :)
    http://the-green-clock.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Telepatycznie chyba robiłyśmy to samo w tym samym czasie, przy czym Twój debiut znacznie przewyższa mój debiut, który już wkrótce cichcem przemycę na blog. (;

    Jutro w końcu wolny dzień, może się jakoś zorganizuję dzień przed Komunią i coś cyknę. (:
    Utulam... etc. ((;

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...