poniedziałek, 22 kwietnia 2013

...

...jestem...
króciutko melduję: jestem, żyję, szyję... zmieniam, planuję, realizuję... zamierzam... i zmierzam...


pozdrawiam Was słonecznie i wiosennie...

wtorek, 12 marca 2013

ogłoszenia - zaproszenia...

...obiecałam Wam ostatnio opowieść o zmianach i przebierankach... i będzie, będzie :)
ale najpierw mam dwa małe ogłoszenia... zresztą są one niejako związane z tym, co niebawem  ma się wydarzyć i zmienić w pracowni ino-ino (jednak o tem - potem) :))

otóż:

w dniach 10-13 kwietnia
we Wrocławiu odbędą się
Warsztaty Patchworku Nowoczesnego "Quilts My Way"...

warsztaty organizuje i poprowadzi Debuko czyli Gosia z "Quilts My Way"... to szkolenie II stopnia - zajęcia są skierowane do osób "zaawansowanych"...
program jest bogaty, propozycje ciekawe, wsparcie sponsorów duże i dlatego  plan czterech dni wypełniony będzie po brzegi - około 10 godzin zajęć dziennie... oferta jest tak skonstruowana, że można wziąć udział zarówno w całości jak i w dowolnej liczbie dni warsztatów... wszystkie szczegóły znajdziecie u Debuko tutaj: WARSZTATY


dzięki zaangażowniu Debuko i Jej ogromnemu wsparciu oraz dzięki Wielkiemu Sercu  Jart's  [uściski... Ty wiesz :)] będę mogła wziąć udział w tym wydarzeniu wzbogacając swoje patchworkowe doświadczenia... Gosiu, Joasiu - dziękuję!...
a Was serdecznie zapraszam!
jeśli szycie i patchwork choć trochę Was kręci - spotkajmy się w kwietniu we Wrocławiu  :-)


***
ogłoszenie drugie :)

dnia 23.03. (sobota)
odbędzie się w Zielonej Górze
BAZART
czyli Targi Rękodzieła


...w sali wystawowej Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej (Zielona Góra, ul. Wojska Polskiego 9) w godzinach 10:00-17:00 będzie można spotkać artystów, twórców i rękodzielników, którzy zaprezentują swoje wyroby i wytwory... różne cuda i cudeńka można będzie obejrzeć z bliska, dotknąć, porozmawiać z autorami oraz oczywiście nabyć i zabrać ze sobą :)
o wydarzeniu słów kilka na FB - TUTAJ
...będziemy tam i my czyli kotki klamkowe, poduszki patchworkowe, świąteczne ozdoby, drobiazgi rozmaite oraz ja we własnej osobie :)
Zapraszam serdecznie! :)

do zobaczenia...



czwartek, 28 lutego 2013

zimowe okna....

...śnieg leży jeszcze tu i tam... niebu daleko do odcieni błękitu... a słońca jak nie było, tak nie ma...
ale... "coś" już drgnęło... w drodze do pracy słucham z przyjemnością jak z każdym dniem bardziej i liczniej odzywają się ptaki... pogwizdują sikory, skrzeczą sroki, a i wróble ćwierkają zawzięcie... one wiedzą!... tak, tak... zima niedługo będzie musiała odejść... i mimo, że śnieg lubię ogromnie - to tęsknota za wiosną zaczyna przybierać na sile.....
tymczasem wciąż jeszcze nie pokazałam Wam wszystkiego, co tej zimy powstało w pracowni... jakoś spróbuję to nadrobić, bo mnie tu wiosna zastanie nad zimowymi zaległymi opowieściami :)

dosłownie w ostatniej chwili przed Bożym Narodzeniem uszyłam komplet poduszek... znów dane mi było oprawić hafty Darka zmieniając je w przytulne podusie... w sam raz na zimowe wieczory....
 
 "Zimowe Okna"
czyli trio wyhaftowane przez Darka według wzorów Michaela Powell'a

dwa okienka tu:
z bliska...

okienko trzecie... może to okno na poddaszu? :)
detale...

mam jeszcze do pokazania kilka poduszek z haftami w roli głównej, ale następnym razem opowiem Wam o przebierankach i nadchodzących zmianach.....
tymczasem miłych dni Wam życzę... a przez zimowe okna wypatrujmy wiosny :)

czwartek, 21 lutego 2013

na całej połaci śnieg...

lubię patrzeć przez okno, gdy śnieg pada cichutko... lubię wtedy milczeć sobie w bliskości kubka z czymś dobrym i gorącym... lubię, gdy myśli - jak płatki - płyną spokojnie w dal... lubię taką zimę... niespieszną, białą...

uszyłam świątecznie w grudniu kilka zimowych poduszek... na jednej z nich jest śnieg, noc, blask... magia po prostu...


swój magiczny urok podusia ta zawdzięcza pięknemu obrazkowi, który wyhaftował Darek według wzoru Michaela Powell'a... całym sercem podziwiam Jego cierpliwość dla aż tak wielu drobnych krzyżyków.... i tylu kreseczek "backstitch-y"...


...ilekroć mam okazję "oprawiać" tak misterny haft - drżą mi ręce podczas cięcia kanwy i zamartwiam się doborem materiałów... a wszystko z troski o to, by nie zagłuszyć obrazka, niczego nie zepsuć... stąd tutaj oszczędność formy i minimum kolorów tkanin... niechaj to haft przyciąga wzrok i wywołuje uśmiech... 
jak śnieg...

...śnieg, śnieg, śnieg... na całej połaci śnieg...

Anna Maria Jopek i Jeremi Przybora
"Na całej połaci śnieg"

miłego kołysania...
miłych zapatrzeń w dal...

czwartek, 7 lutego 2013

anielskie szycie...

już dawno nie szyłam aniołów, choć bardzo lubię to robić... chyba od dłuższego czasu po prostu nie było ku temu okazji, a może brakowało anielskiego natchnienia?... jednak na poduszkach powstających przed Bożym Narodzeniem znalazło się trochę miejsca dla aniołów - aplikacji... było go akurat tyle, że aż trzy aniołki zamieszkały na poszewkach... każdy - przeznaczony konkretnej osobie - powstawał według podpowiedzi kogoś wtajemniczonego...

dla małej Dominiki, z serduszkiem, różowy, dziewczęcy...

 dla Karoliny, która lubi brązy, beże i... czekoladę :)

dla X, który.... lubi Karolinę :)
...mimo, że "znów" powstawały poduszki, a nie na przykład anioły-lale, za których tworzeniem nieco tęsknię  to jednak było to całkiem miłe anielskie szycie...
...mam nadzieję, że anioły spisują się dobrze w swoich nowych miejscach :)

...ciepłe pozdrowienia ślę... aniołom też :)