wtorek, 22 listopada 2011

Rudobrody :-)

Oto morza, oceany i wyspy we władaniu Rudobrodego :))
gdzieś tam ukrył swój skarb... ciii... to tajemnica :).... nie mówcie nikomu....ale w zaciszu wieczoru pracuję nad tajną mapą... szzzzz........

uważajcie na rafy i łapcie dobry wiatr w żagle...
ahoj!

sobota, 19 listopada 2011

listopadowo...

...jest listopad... i to już ten o mglistej twarzy, chłodnym spojrzeniu i liściach pod stopami.... dla mnie, z kilku powodów, to czas zwijania się w kłębek... smutki i smętki.... i takie tam...
ale mam dużo, a nawet bardzo dużo szycia - i to mnie ratuje przed całkowitym zniknięciem... 
zatem szyje się... oj szyje się na potęgę!.... gdybyście więc mnie przypadkiem szukali, to jestem w pracowni............ kubek z herbatą, sterta tkanin, nici, pomysły i zajęty po brzegi czas...
przetrwam....

a na razie pokażę tylko odrobinkę czegoś, co jest właśnie w trakcie pracy i wracam do maszyny....


Wasza listopadowa

wtorek, 25 października 2011

wiele wcieleń kota...

...szyje się.... szyje się wiele wcieleń Kota Klamkowego... wcielenia są na różnym etapie istnienia - jak widać poniżej :) niektórych to nawet nie widać, bo nie chciało im się ze stołu w pracowni złazić... słabe jeszcze, niedojedzone :))

 
mam nadzieję, że owe liczne kocie wcielenia zdążą osiągnąć pełnię na czas.... bo znów szykujemy się na wyprawę!... i dobrze by było, by jednak wszystkie koty pojechały zobaczyć świat :))) czy mogę prosić o kciuków trzymanie, by się kotom doszyło, wypchało i zaszyło co trzeba?  dziękuję! :)

Koty Klamkowe i różne inne szmaciane kocie niespodzianki będzie można spotkać w najbliższy weekend  29.10. - 30.10. w Poznaniu na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich podczas FIFe World Cat Show 2011... czyli Bardzo Ważnej Międzynarodowej Kociej Wystawy... oczywiście najprawdziwsze żywe koty rasowe też tam będą! :-D
program Wystawy i szczegóły wszelkie są tutaj:


zapraszam serdecznie! ...
i biegnę zaszywać :))))

sobota, 22 października 2011

na...

na chłody... na wieczór ciemny... na zbliżającą się "tę gorszą" odmianę jesieni... na drzewa bez liści... na deszcz... na wiatr.... na niemoc... na przepracowanie... na niedokończone marzenia... na plany rozbite na kawałki.... na kłopoty wszelkie.... a tak naprawdę i przede wszystkim - na urodziny pewnego Chłopca - te pierwsze... uszyłam podusię... jest wielce optymistyczna i wesoła... więc niech Każdy weźmie dla siebie odrobinę... na cokolwiek Mu potrzeba :)  oto i dla Was kropla słońca... kulka nieposkromionej radości :)))
  ...też sobie uszczknę odrobinkę, dobrze?  przyda się....

czwartek, 13 października 2011

Kwiat 26

...jest taki wierszyk napisany przez Dankę Wawiłow o Fiaciku... to znaczy o Fiacie 126p czyli "maluchu"... znacie? aaaa to poczytajcie :))

Nie mam chęci dokazywać,
skakać ani jeść...
Tatuś, kupisz mi samochód

Kwiat dwadzieścia sześć? 

Tylko jeden mały Kwiacik,

Kwiat dwadzieścia sześć...
Kierownicę w rękę chwycę,

sygnał dam - i cześć! 

I pojadę, i zatrąbię

na calutki świat:
Patrzcie, patrzcie na mój nowy,
na mój piękny, kolorowy,

mój bombowy Kwiat!

...szeptałam sobie ów wierszyk szyjąc poduszkę dla Franka... muszę przyznać, że dla otuchy... bo wyzwanie to było nie lada... koniecznie czerwony maluch... koniecznie prawdziwy!... koniecznie ze srebrnym zderzakiem i felgami... bo wiecie, Franek jest przedszkolakiem co prawda, ale jednocześnie wielkim pasjonatem Fiacika... miałam więc tremę, oj miałam, by taki specjalista jak Franuś był zadowolony z poduszki... i teraz już mogę Wam powiedzieć - udało się! od Joanny - frankowej mamy wiem, że czerwony maluch został natychmiast pokochany :-)))
 pokazuję zatem Szerszej Publiczności - oto Kwiat 26 :-)))
z bliska, z detalami :))


a wierszyk?
hmmm... to jeden z moich ulubionych... czytanych przez Mamę z książeczki Danki Wawiłow pt. "Strasznie ważna rzecz" ilustrowanej pięknie przez Teresę Wilbik... mam tę książkę do dziś, więc pozwolę sobie Wam  kawałeczek pokazać :))

o innych wierszykach - ważnych i bliskich - pewnie kiedyś Wam jeszcze opowiem... a teraz idę szyć :)