środa, 18 lutego 2009

zawieszki - śmieszki

...przedstawiam dziś zawieszki - serduszka i potworki-śmieszki...
myślę, że będą doskonałe na drobne prezenty... jako małe uśmiechy, które mogą umilić chwilę wesoło podskakując uczepione telefonu, pęku kluczy, torebki.....






czwartek, 22 stycznia 2009

z niebieskiego notesu....

...jest mi smutno... tak po prostu... trochę bez powodu... a trochę z powodów tak licznych, że za długo by o tym myśleć, mówić, pisać... sięgam więc - w trosce o siebie samą - do niebieskiego notesu, o okładkach nieco wytartych od nieustannego towarzyszenia mi......
.
a tam.... słowa... kilka fotografii... zasuszne kwiatki... piórko... listek... zapiski z chwil... sejsmograf mojego bycia....
.
odszukuję ślad pewnej dobrej chwili... jasnej, pełnej światła....
.
bladym świtem
sen wyśniony


przezroczyste nieboskłony
szept anioła
pióro lśniące
skrzydła ślad
ofiarowany


bladym świtem
srebrny sen



....dobranoc

poniedziałek, 19 stycznia 2009

len....

len to tkanina szlachetna i wymagająca... zarówno w szyciu, jak i w dalszym życiu :)
len to wyzwanie i test na cierpliwość podczas krojenia i szycia...
len to też konieczność przyzwolenia na gniecenie... tak, tak... trzeba się przyzwyczaić, że chwilę po prasowaniu zapomina o kontakcie z żelazkiem... len po prostu ma swoje zdanie na temat formy ostatecznej...
i to w nim polubiłam - gdy zrozumiałam, że trzeba odpuścić i dać mu oddychać... tak, jak oddycha się latem - polubiłam tę niesforność i odrobinkę przekory... które stają sie początkiem nowego...........
dziś w temacie lnu - torby, torebki i mini-kosmetyczki... będą się wygrzewać w słońcu daleko stąd... ach. miałam przy szyciu trochę lata w środku zimy....
popatrzcie...

"sreberko"


"oliwki"



"trzy koraliki"



"trzy kwiatki"



"firletki"





len....


"w ogrodzie"


"dmuchawce"


"ciuciubabka"

piątek, 9 stycznia 2009

pocieszajka....


...moja Siostra jest dziś smutna... więc potrzebna pocieszajka... a na pocieszajkę najlepiej nada się jakiś drobiazg stworzony z dużą ilością serca...
mam nadzieję, że mi się udało... i pociaszajka wzbudzi uśmiech :)


-----------------------------------------------------------------------
Oto etui na telefon...



...wypróbowałam działanie małego patenciku ułatwiającego wysuwanie aparatu z dość dopasowanego etui :) hop! i jest telefon: