...jest mi smutno... tak po prostu... trochę bez powodu... a trochę z powodów tak licznych, że za długo by o tym myśleć, mówić, pisać... sięgam więc - w trosce o siebie samą - do niebieskiego notesu, o okładkach nieco wytartych od nieustannego towarzyszenia mi......
.
a tam.... słowa... kilka fotografii... zasuszne kwiatki... piórko... listek... zapiski z chwil... sejsmograf mojego bycia....
.
odszukuję ślad pewnej dobrej chwili... jasnej, pełnej światła....
.
bladym świtem
sen wyśniony
przezroczyste nieboskłony
szept anioła
pióro lśniące
skrzydła ślad
ofiarowany
bladym świtem
srebrny sen
....dobranoc