niedziela, 12 stycznia 2014

safari :)

...mój Siostrzeniec obchodzi jutro piąte urodziny... świętowaliśmy je dzisiaj po południu...
pięć lat to już wiek, że ho-hoo i ma się swoje poważne sprawy, prawda? czasem jednak "trzeba jeszcze" pobrykać jak źrebak, pohasać jak lwiątko... a czasem trzeba mooocno się przytulić... jeśli Mamy nie ma w pobliżu - należy mieć na taką okoliczność miękką przytulankę...
wśród takich oto myśli wpadłam na pomysł prezentu nazwanego roboczo "Zestawem Safari"... poszperałam w szafie z tkaninami i uszyłam zwierzaki-cudaki... z nadzieją, że nadadzą się i do brykania... i do przytulania...

 Safari w komplecie :)
w popołudniowym styczniowym słońcu....

 zeberkę już znacie...
ta jest w chłopięcym wydaniu czyli w krateczkę

pan lew
jak na dzikiego kota i króla zwierząt przystało
jest zdecydowanie większy od kota klamkowego...

krokodylek
troszkę szczerzy zęby, ale jest przyjaźnie nastawiony...
i długi - to około pół metra zielonej miękkości :)

słoń
duży, miękki i bardzo spokojny...
i co najważniejsze - nie obrazi się, jeśli raz po raz posłuży za podusię...

takie mi się przytrafiło afrykańskie szycie w środku stycznia...
pozdrawiam Was zatem ciepło

32 komentarze:

  1. Ale śliczne! Chyba krokodyl podoba mi się najbardziej (oprócz zebry naturalnie ;-)) - no nie mogę się zdecydować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krokodylek wymaga jeszcze małego dopracowania, ale rzeczywiście jest mocną konkurencją dla zebry ;-)

      Usuń
  2. Kasiu, zwierzole są fantastyczne! Sądzę, że tak zestaw mógłby się rozrastać o kolejne gatunki - rewelacyjny pomysł na produkt sprzedażowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwierzaczki podarowane, więc siłą rzeczy przejdą "testy na ludziach"... a ja już rzeczywiście dumam nad kolejnymi gatunkami... dzięki za dobre słowo! :)

      Usuń
  3. Wspaniałe zwierzaki!!!
    Wszystkie po kolei i każde z osobna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Gazynio! cieszę się, że zwierzaki tak się spodobały :D

      Usuń
  4. Świetne zwierzaki, krokodyl podoba mi się najbardziej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) i kto by pomyślał, że to "groźny" krokodyl zawojuje serca Czytelników :D

      Usuń
  5. Cudowne! A krokodyl jest po prostu miodzio! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo sympatyczny zestaw zwierząt, też bym się mogła przytulić do nich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uhmm.... w sekrecie Ci powiem, że sama bardzo chciałam się przytulić do tych zwierzaków :)

      Usuń
  7. Zwierzątka świetne. Rewelacyjny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. dziękuję... zwierzaki też dziękują :)

      Usuń
  9. Zwierzoprzylaki są kapitalne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny pomysł na osobisty upominek, do tego fantastyczne projekty i perfekcyjne wykonanie....
    Podziwiam i gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję... ten projekt "chodził" za mną już od jakiegoś czasu i wreszcie go zrealizowałam :D

      Usuń
  11. Cudności!!! Wszystkie zwierzaki niezwykle przytulne, ale chyba najbardziej skradł mi serce LEW - grzywiasto-dzika wersja klamkowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Niedzielko :)
      dzika wersja klamkowego też jest moim ulubieńcem :D

      Usuń
  12. Genialne!
    Zapraszam do siebie na Candy, może coś się przyda? :)
    http://kamalepi.blogspot.com/2013/12/candy.html
    Pozdrawiam,
    K3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję...
      także za zaproszenie na candy :) to jedak przydasie nie dla mnie, więc zostawię szansę innym :)

      Usuń
  13. Piękne. Nie potrafiłabym wybrać. Chyba słonik - taki niesamowicie przytulaśny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słonik przyjemnie pasuje do objęć - sprawdziłam :)
      a na dodatek jest uszyty z bawełnianej satyny, więc jest bardzo miły w dotyku :)

      Usuń
  14. Zeberka i słonik to moi faworyci :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Fantastyczne zwierzaki! Pozwolisz, że się troszkę zainspiruję , żeby nie powiedzieć zgapię:)?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...