piątek, 20 sierpnia 2010

koci dopisek...


Bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję za odwiedziny i miłe słowa....  jest mi słonecznie z tego powodu! przeogromnie....
koty będą jeszcze nie raz - obiecuję... mimo tych 8 metrów szwów i zawiłości "procesu technologicznego" bardzo lubię je szyć... a najbardziej lubię tę chwilkę, gdy po ostatnim ściegu i ostatnim dotknięciu,  zjawia się przede mną kot inny niż wszystkie dotąd uszyte... kot z charakterkiem... bo choćby były z jednakowych i precyzyjnie wyliczonych kawałków szmatek, każdy ma za zadanie być tym jedynym w swoim rodzaju... wyjątkowym... jak to koty :)))


wracam do maszyny, przy której piętrzą się już szmatki rude i zielone :)
spokojnego wieczoru Wam życzę....

14 komentarzy:

  1. Kociaczki są boskie ... te z poprzedniego posta ... te zielono-różowe ... no po prostu fantastyczne, zjawiskowe !!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koty we wszystkich odcieniach miodu... Chyba po raz pierwszy takie pokazałaś? Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. tak ... szycie jest jak medytacja

    OdpowiedzUsuń
  4. prześliczne rudzielce ....Wanda

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu "miodzio".
    Przytulam ciepło.
    Betina

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita - koty są urocze!
    :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne są :) Uwielbiam koty w każdej postaci, a te są szczególnie urokliwe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam
    Koty promienieją słonecznie ,nie mogę się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. podziwiam Twoje prace, a dziś nie dość, że koty, to jeszcze rude - nie mogę oderwać oczu! piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mrrrrrr..... Ależ sympatyczne kociaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje kociaki są fantastyczne :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Kasiu,
    Koty są zjawiskowe! Cudowne.
    Pozdrawiam ciepło

    Joaśka

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...