poniedziałek, 26 stycznia 2015

czarny kot...

Rodzice Zuzy poprosili mnie o uszycie urodzinowej poduszki z czarnym kotem... wytyczne: "tylko nie Zuzia, a Zuza" :)) proszę bardzo - dużo skrawków w różnych odcieniach zieleni i kawałek polaru czarnego jak atrament...

wszystkiego najlepszego Zuza! :)

 a za oknem dwudniowa biała zima odchodzi w niepamięć... szkooooda.... tak lubię śnieg...

15 komentarzy:

  1. Tyle zieleni, zapachniało wiosną :). Śliczna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta czarna kicia ślicznie prezentuje się na zielonym tle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, kolorki wyjątkowo sprawnie "same wchodziły mi w ręce" :)

      Usuń
  3. Muszę pamiętać, żeby nie pokazać przypadkiem Michałowi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pokazuj, bo ja zaplanowałam już R2D2 dla M. :)

      Usuń
  4. Podusia fantastyczna, a ten kot znakomity.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. uhmm... i chodzi swoimi ścieżkami nawet po podusi :)

      Usuń
  6. Fantastico! Wygląda jakby chodził po zielonych polach-łąkach.. cieplutkie kolorki więc wiosennie i optymistycznie. Super projekt! Tez bym taką chciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie za miłe słowa....
      i... jeśliby ochota nie przeszła - zapraszam po podusię, może powstać podobna z kotem i łąką :)

      Usuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...