środa, 19 lutego 2014

koci eksperyment :)

...pokazałam wczoraj naprędce na "twarzoksiążce" czy "twarzaku", jak mawia Marek Niedźwiedzki, pewną eksperymentalnie uszytą poduszkę... dziś nadrabiam zaległości tutaj... tym bardziej, że podusia nieoczekiwanie dla mnie podbiła całkiem sporo serc :)

...poszewka ozdobiona jest dużą aplikacją, zainspirowaną wzorem tkaniny użytej na ramkę... to próba zagospodarowania absolutnie ostatnich skrawków ulubionej szmatki w koty, którą daaaawno temu kupiłam przez internet aż.... w Nowej Zelandii :)
zostało mi zaledwie kilka paseczków, ale powstaje jeszcze jedna taka poducha - z Kotem Seledynowym... przy odrobinie mobilizacji i "szyciu na oparach" jest szansa, że dam radę zmajstrować trzecią... ale to juuuuutro....

przed Wami wielce energetyczny Kot Żółty
nazwany przez Agnieszkę "bananowym" :))


uzupełnienie:
zgłosiłam Kota Bananowego na KotArt Wyzwanie na blogu addictedtocraftsblog.blogspot.com
trzymajcie kciuki :)
http://addictedtocraftsblog.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-kot-art.html

słonecznie Was pozdrawiam

32 komentarze:

  1. Bananowy, bo ma banana na paszczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ot widzisz... a ja myślałam, że to o kolor chodzi :D

      Usuń
  2. przecudna poducha !! kocio jest rozbrajający po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się, że widać ów optymizm, który z kota wręcz wyłazi :))

      Usuń
  3. superowy bananowy kociak:) Kapitalny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. chyba mu to przezwisko już zostanie... fajnie mu z tym :)

      Usuń
  5. Bananowy i uśmiech i kolor!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię się, że poduszka podbiła wiele serc skoro uśmiecha się z niej taki wspaniały, wyglądający na pozytywnie zakręconego kocur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ten kot rozpromienił całą pracownię :)

      Usuń
  7. Cudny do pokochania od zaraz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. super, aż usmiech pojawia się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne połączenie kolorków, czerni z ostrą zielenią i żółcią
    śliczna poduszeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za odkrycie!!! KOTo poducha, ale i sam blog!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu dziękuję :)
      cudny komplement :D

      Usuń
  11. Najzjefajnieszy kot jakiego w życiu widziałam na poduszce! A, jako miłośniczka kotów wiem o czym piszę ;). Bardzo lubię też naśladowanie wzorów z ramki. Świetnie się to na ogół komponuje. Nie mogę się doczekać pozostałych kocich kolorków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki MKatarynko! musiałam odłożyć kolejne koty z tej serii, ale w nadchodzącym tygodniu powinnam móc do nich wrócić :)

      Usuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...