niedziela, 15 grudnia 2013

elfy czyli szycie świąteczne...

...kupiłam niedawno w Robin's Patchwork zestaw świątecznych tkanin... i dokładam starań, by nie czekały do świąt w przyszłym roku :) 
poduszki zimowo-rozgrzewające z poprzedniego posta powstały jako pierwsze, a teraz pracuję nad uratowaniem przed rocznym leżakowaniem w pudełku elfów z kolekcji "Pixies' Holiday".... oto efekty mojego świątecznego pilnego szycia :)

ten elfik znalazł już nowy dom....

a ten jeszcze czeka :)
[edycja: elf opuścił już pracownię, znalazł dom :D]

wracam do maszyny...
wszak jestem elfem ostatnio i przed świętami nie mam czasu na próżnowanie :)

18 komentarzy:

  1. Pięknie uratowałaś te tkaniny przed leżakowaniem, prawdziwie świąteczne podusie Tobie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję... te grafiki są tak cudne, że "bronią się" same... ja tylko doszyłam im ciut-ciut i "plecki"

      Usuń
  2. Śliczne elfy! Moje leżakują od zeszłego roku i muszą jeszcze poleżeć... :( Nie mam dla nich czasu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam za to kilka kawałków świątecznych szmatek z minionego roku, i z poprzedniego... i..... ech... następnym razem :-)

      Usuń
  3. No i slicznie wyszly,,a ja moje elfy dopiero w tym roku zagospodarowalam ,Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) uznałam, że albo "teraz", albo "nigdy"... zostały mi jeszcze takie mniejsze panele z tego kompletu - będą leżakować, bo już nie ma szans na zagospodarowanie :)

      Usuń
  4. Śliczne podusie i ta spódniczka w kropki mmm :)
    Pozdrawiam - Ada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spódniczki w kropki są sweet, prawda ;-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dziękuję...
      bardzo!
      i pozdrawiam Cię cieplutko :-)

      Usuń
  6. Efekt Twojej pracy nie do opisania... piękne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie.... choć największe zasługi w tym przypadku ma jednak projektant tych grafik :)

      Usuń
  7. Elfikowe poduszeczki dobrze, że nie czekały do przyszłych świąt!

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...