czwartek, 24 stycznia 2013

wojowniczo :)

...musiałam się zmobilizować i to od razu maksymalnie :) dość tego człapania z kąta w kąt i omijania maszyny! zaszła nagła potrzeba obdarowania ośmioletniego Michała, który jest wielbicielem bohaterów z serii Lego Ninjago... no wiecie, takie tam: ludziki w strojach "z epoki samurajów i ninja", z zamaskowanymi twarzami... odważne, ale przede wszystkim wojownicze...
nie było rady - musiałam się zmierzyć z tematem i to w tempie ekspresowym... poduszka powstawała więc bardzo szybko, ale pod czujnym okiem eksperta... bowiem Młodszy - jako znawca tematu - pomógł mi dobrać kolory, aby "wszystko się zgadzało" :)))

proszę bardzo!
i niech drżą wszystkie Czarne Charaktery :))


na podstawie oryginalnego napisu NINJAGO
wymyśliłam literki imienia i wyszyłam zygzakiem...

będąc w tak wojowniczym nastroju idę rozprawiać się z jednym bardzo zaległym projektem....
pozdrawiam gorąco :)

11 komentarzy:

  1. rewelacyjna poducha i pomysł na czcionkę z imieniem!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna! Mój bratanek też Michał byłby zachwycony.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, wyszła fantastycznie! Aż mi się zanuciło ...moherowy ninja... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jakie cudo!!! Jako nastolatka uwielbiałam takie "ninjowskie" klimaty:) Poducha jest bajerancka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję Wam pięknie za miłe słowa :)
    z podusi jestem bardzo zadowolona... no i impas w pracowni został wreszcie przełamany :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak mi ta poducha zapadła w serce, że wróciłam jeszcze popatrzeć:) No fantastyczna!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo Gazynio!
      ja też często wracam do Twoich prac, bardzo lubię oglądać Twoje poduchy... i wiesz - te literki, mmmmmm :))

      Usuń
  7. Świetnie oddana kolorystyka, a ludek jak żywy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Włąśnei pokazałam ją moim chłopcom , piszczą z zachwytu i pytają czy im uszyje takie :DDD Oj durna ja , durna , ze im pokazałam .... :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Podusia cudo, mojemu synusiowi aż się oczy zaświeciły ;-)

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...