środa, 4 stycznia 2012

zaległości ciąg dalszy...

...witajcie Moi Mili....
dziś mam dla Was następną porcję zdjęć, z którymi się uporałam... na szycie nadal wciąż brak weny i sił, to choć na polu foto-zaległości robię "coś".... pokażę zatem hurtem kolejne poduszki minionego roku, z rodzaju "z aplikacjami" - dla chłopców, dla dziewczynek, a na deser dla zupełnie dużego chłopca :) i całkiem dużej dziewczyny ;) ...
zanim jednak fotografie - to chcę podziękować za wszystkie zostawione przez Was słowa, za odwiedzanie Pracowni ino-ino oraz za serdeczne, ciepłe myśli, które do mnie docierają...
dziękuję pięknie!


CHŁOPCY

straż pożarna dla Bartka, świątecznie podarowana

 ZygZak dla Błażeja
(uszyła latem, a nie pokazałam... poduszka pozowała na moim balkonie, a potem z Błażejem poleciała samolotem w daleką podróż :D)


 DZIEWCZYNKI

 motyl trójwymiarowy dla Anastazji...
aparat bardzo przekłamał kolory, naprawdę różowy nie jest taki fluorescencyjny, a ładnie nasycony... fotografowałam w środku nocy, jakoś tydzień świętami
 z tyłu - wesoła łąka :)

 królewna dla Niny...
tu też ten sam nieposłuszny róż, wrrrr... (chociaż zdjęcie było robione w dzień, nieco jednak pochmurny)
 próby walki z kolorami na zdjęciu :(
 
 detale...


BIG BOY  :-)

maluch dla Jurka
 poduszka z ukochanym, posiadanym niegdyś, szafirowym autem pewnego Pana... prezent świąteczny od Jego Córki... och, wielką frajdę miałam przy szyciu :))


BIG GIRL 

Pikacz dla Ewy 
poduszka - zamówienie specjalne... koniecznie z tym stworkiem... i koniecznie z takimi napisami... prezent dla całkiem dużej Pani od Przyjaciółki... prezent z dedykacją "koniecznie w takiej pisowni"... czyli podarunek z aluzją, z prywatnym kodem... cudowny pomysł Przyjaciółki dla Przyjaciółki, który z wielką przyjemnością zrealizowałam... 
niestety Pikacz wraz z towarzyszącym mu kotem klamkowym nie dotarł jeszcze do celu :(((  bardzo się martwię... przesyłka nadana tydzień przed świętami, a nie trafiła jeszcze na miejsce... poczta zawiodła na całej linii... ech... jutro wybieram się z reklamacją (można się upomnieć o polecony priorytet dopiero najwcześniej po dwóch tygodniach od nadania...) trzymajcie kciuki, żeby się Pikacz znalazł i ucieszył wreszcie Ewę....

***

taaak... to poduszki jako tako mamy posprzątane :-))
nieśmiało zapowiem jeszcze w tym miejscu post kolejny - także "o poduszkach", ale takich bez aplikacji... potem zanurzę się w foldery zdjęć z torbami, kotami, broszkami, a na koniec z różnościami wszelkimi typu "inne" .....
pozdrawiam w ten wietrzny wieczór, nie zapomnijcie jutro o szalikach :)

14 komentarzy:

  1. Śliczne po prostu śliczne, ta z maluchem najlepsza

    OdpowiedzUsuń
  2. Poduszeczki bajeczne, sama uszyłam jedną i wiem ile to pracy Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że sortowanie zdjęć tak Cię pochłonęło iż do Wielkanowcy maszynowstręt będziesz miała. OLA BOGA, LITOŚCI KOBIETKO.Nie żebym nie chciała oglądać Twoich pieknych prac ale...Ty wiesz co, hihi.A może się tak da i to i to na raz???Proszę ,proszę. Widzisz jak łapki składam i oczy kocie robię?!!!
    A tak poza tym to jesteś jedyna w tych poduchach i najlepsza.
    Buziole kochana i miłego dzionka życzę. U mnie wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  4. osz Ty... pracowitość Twa mnie zadziwia nieustannie... Pamiętasz żeby CZASEM wypoczywać... tak bez wstrętów i przymusu??? Przypominam, że TRZEBA!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. prześliczne poduszki Kasiu!!
    mam nadzieję że ta zaginiona dotrze jednak!! Mały Fiat najbardziej mnie rozbraja:) jest super!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ile tu pięknych poduszeczek, są takie barwne i wesołe:)Mam nadzieję, że przesyłka się odnajdzie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poduszeczki są po prostu prześliczne!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podusie bajecznie piękne
    pewnie milutkie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduszki jak zawsze śliczne.Ja jestem pod wrażeniem aplikacji...urzekają mnie.
    Pozdrawia Ewa

    OdpowiedzUsuń
  10. Samochody mnie powaliły na glebę! Dobrze ze synek akurat ogląda bajkę. Zygzak i Maluch są the best!

    OdpowiedzUsuń
  11. jako mama Anastazji, dla której powstała poduszka z motylem, przekazuję podziękowania i zachwyty małej właścicielki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Błażej cały czas nie rozstaje się s podusią ;)

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...