piątek, 9 września 2011

poduszkowy post różowo-lawendowy...

...wróciłam :)) 
mnóstwo wrażeń we mnie... kilka miłych spotkań, wiele rozmów cudownych, mnóstwo uśmiechów... rozmaitość osób i osobowości... piękna pogoda... od kulis podglądany koncert finałowy Festiwalu...  trochę dokończonych robótek ręcznych w międzyczasie... gorąca czekolada (co prawda w biegu, ale i tak się liczy)... 
słowem ogromnie przyjemny, choć bardzo pracowity czas... 
a i koty zadomowiły się tu i ówdzie :-))

teraz jednak spowolnienie... odchorowuję niestety...
...głos wrócił, choć nadal mówię "nisko", ale przypętało się przeziębienie... chyba pierwsze z gatunku "jesiennych"... za oknem okropność... zimno, szaro i mżawka na przemian z porządnym deszczem... wena mnie opuściła... a jest niemoc... nie mam siły komponować szmatek... 
ale za to - pod kocykiem i z herbatą - zrobiłam porządki jako-takie w zdjęciach prac już dawno uszytych......
mogę więc zatem pokazać "zaległości" - na początek seria poduszek z różem i lawendą w roli głównej:

poduszkowe trio dla trzech Dziewczynek
baletnica dla Julki
 króliczek dla Kamilki
 laleczka dla Emilki

 poduszka z baletnicą na bis
dla Oli

 poduszki lawendowe z haftami Joanny

komplet dla Ani i Piotra

poduszki dla Siostry Joanny
(miały stanowić komplet do uszytego niegdyś przeze mnie patchworka Lawendowe Pole - można o nim poczytać TUTAJ)
 Lawendowe Pole

lista zaległości różowo-lawendowych odhaczona...
zdjęcia w innych odcieniach - na przykład niebieskich - pokażę następnym razem...
słońca życzę Wszystkim :))

11 komentarzy:

  1. bALETNICE ŚLICZNE I KOCIAKI TEŻ:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po prostu cudne jak z resztą wszystkie inne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne - każda jedna! Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesliczne:))a baletnice mnie zauroczyly:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. fioletowo różowy zawrót głowy! cudne te poduszki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne poduchy, najbardziej podobają mi się te z baletnicami i kotami :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje poduszki są cudne. Najsłodsza podusia ta różowa dla Oli - szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć Kasieńko,z wielką radośćią wspominam nasze spotkanie, za które bardzo dziękuję. Nawet nie wiesz jak sie cieszę, że mogłam Cię poznać. Kot wisi na klamce wrot strzegących pokoju Maksia-był zachwycony. Dziękuję Kochana i zapraszam.
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  9. Poduszki są prześliczne!Trudno by mi było wybrać ale na pewno baletnica, zajączek i lala dla Emilki...a le reszta też cudna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Te fiolety sa po prostu piękne! :)

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...