na początek nieco wspomnień... czyli o tym, co już było... co się już uszyło...
oto patchworki... całkiem sporych rozmiarów, bo jako narzuty przykrywają małżeńskie łóżka...
mój pierwszy duży patchwork na własne łóżko:

prezent ślubny dla Siostry:

narzuta zamówiona na prezent:
Ojacieżniemogę!!!! Kasieńko jakie to piekne!!!!
OdpowiedzUsuń