niedziela, 12 listopada 2017

bezsennie....


czasem jest bezsennie....
a bezsenność niekiedy wielkie oczy ma i jak sowa w ciemność patrzy...

bardzo dawno temu (mogłabym napisać nawet, że dawno i na dodatek za siedmioma górami, za siedmioma lasami) uszyłam taką sowią rodzinę - na trzech wielkich poduchach... i tak jakoś na okoliczność dziś mi się o tym przypomniało....


i sówki z bliska po kolei :)







 ....cóż... czasem jest bezsennie...
i wtedy trzeba dobre ścieżki myślom znaleźć... i zaklęć garść, co są jak gwiezdny pył...
dobranoc...

15 komentarzy:

  1. śliczne te sóweczki; każda inna a co jedna to uroklisza! najpiękniej prezentują się wszystkie razem:) muszę kiedyś uszyć podobne trio

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję Ci bardzo za miłe słowa :)
    uszyj, uszyj koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy wzór. Poduszeczki bardzo spodobały się mojej córce. Chciałaby mieć też w pokoju tapety z podobnymi wzorami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) cieszę się bardzo...
      dzięki za miłe słowa

      Usuń
  5. Cudne sówki, zakochałam się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne sowy. Kazda inna i razem tworza super zestaw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klientce zależało na tym, by stanowiły komplet, ale były różne...
      udało się :)

      Usuń
  7. Piękny komplet siostrzanych a może bratnich sów....jakaś taka siła spokoju od nich płynie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi czytać taki komplement :)
      dziękuję!

      Usuń
  8. Bardzo sympatyczne te sówki.Niby podobne a każda inna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o go szło :)
      cieszę się, że mi się udało....

      Usuń
  9. Przepięknie wszystko dopasowane i dopracowane!

    OdpowiedzUsuń
  10. I see your blog daily, it is crispy to study.
    Thanks for sharing the good information!
    ไฮโลออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...