środa, 20 maja 2015

psiak...

taki psiak mieszka od dziś w Krakowie...
fajnie ma...




...a moje tęsknienie za spacerem po Kazimierzu, gorącą czekoladą wypitą niespiesznie w pewnej zaczarowanej kawiarence i miejscem na filarze Mariackiego, którego zawsze dotknąć muszę - teraz, w środku nocy, zrobiło się przeogromne.....
ach naszły mnie zamyślenia takie... jak to przy szyciu nocą......
dobranoc...

12 komentarzy:

  1. A border colie jest najinteligentniejszą rasą na świecie ;)
    piękna poducha

    OdpowiedzUsuń
  2. Mistrzowski psiak mobilizuje mnie do odrobienia lekcji z aplikacji. Kraków to ukochane miasto całej naszej rodzinki, choć każdy w nim ceni i lubi coś innego. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu, koniecznie szyj aplikacje :) cierpliwość i pomysły masz, teraz tylko kilka ćwiczeń i juuuuż :)

      Usuń
  3. Psiak świetny :), a Kraków nie zając... Im bardziej wytęskniony, tym potem większa radość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten Kraków to już za bardzo wytęskniony ;)

      Usuń
  4. Kasiu, zapraszam. Możemy odwiedzić te wszystkie miejsca ;) A nocą poszyć ;)
    Psiak przesłodki. Tym bardziej, że nie szczeka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MKatarynko, dzięki za zaproszenie :)
      kto wie? kto wie? może jeszcze poszyjemy razem, nocą :)

      Usuń
  5. Aż mi trochę głupio, że taka nudna jestem, ale tradycyjnie - śliczna, jedyna w swoim rodzaju poducha. Cudowne są Twoje prace.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Ci Grażko :)
      ....hmmm... nudna to ja jestem - ostatnio tylko poduchy i poduchy :))

      Usuń
  6. Fajnie ma, bo fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uhm... i do fajnych Ludzi trafił, i w fajne miejsce :)

      Usuń

...już teraz dziękuję Ci za słowa, które zostawisz... dzięki nim wiem, że pracownia nabiera życia...